Kto czyta nie błądzi….

podobno..

zobacz więcej

Ja się w ciąży naczytałam różnych porad, gazet i książek dla młodych mam a życie oczywiście zweryfikowało wszystko. Tak, wiem. Gazety muszą pisać żeby zarobić, producenci artykułów niemowlęcych muszą mówić, że są one niezbędne bo przecież chcą je sprzedać. Ja to wszystko wiem.

A nadal mnie zadziwia jak łatwo zagubić w tym wszystkim zdrowy rozsądek i zamiast logicznie pomyśleć, sugerować się tym co napisał ktoś inny. Ktoś kreujący się wprawdzie na doświadczonego, ale komu tak naprawdę zależy tylko na tym aby sprzedać swój produkt.

Po raz kolejny to sobie uświadomiłam będąc z dzieckiem u dentystki. Bałam się, że mały może mieć w przyszłości problemy ze zgryzem (dziedziczne) i ze strachem w głosie przyznałam się, że synek nadal pije mleko z butelki – bo lubi, chociaż potrafi też oczywiście pić z kubeczka. Przecież „wszyscy” wiedzą, że dziecko już od 9 miesiąca, a najlepiej nawet 6, to powinno pić tylko z kubeczków (takich specjalnych, z dziubkami, jak dla mnie to różnicy między tym a butelką dużej nie ma) bo jak nie to zaraz próchnica, krzywe zęby i masa innych strasznych rzeczy grozi maleństwu. Lekarka do mnie z uśmiechem – przecież on jest jeszcze malutki, niech sobie pije z butelki…..

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przemyślenia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kto czyta nie błądzi….

  1. matulka pisze:

    Bardzo fajnie piszesz, ciekawie się czyta

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>