Nocne wizyty

Oj chyba za szybko cieszyłam się z tego spania małpiszona.

Od jakichś dwóch tygodni mamy prawie co noc odwiedziny. Na lunatyka pakuje się do naszego łóżka i idzie sobie spokojnie spać dalej. Czasami jak jest bardziej rozbudzony to potrafi przyjść się przytulić i zaraz biegnie do siebie po maskotkę, z którą śpi, zostawia ją na naszym łóżku, biegnie po drugą i dopiero wtedy sam się kładzie u nas.

Na razie mam nadzieję, że to przez zimno. On się zawsze rozkopie w nocy, a przy takich temperaturach na zewnątrz w domu też jest chłodno. No nic poczekamy, zobaczymy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Czytelnia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Nocne wizyty

  1. Aga pisze:

    Tak czytałam tego posta i widzę że mamy tą samą sytuację, moja córka ma prawie 3 lata co noc przychodzi do nas do łóżka. Czy u ciebie sie to zmieniło, jak można tego oduczyć?? Jak próbowałam ją odkładać do niej do łóżka to były takie krzyki i płacze i zawsze odpuszczałam. Oduczać tego czy raczej czekać aż samej jej się odechce przychodzić do rodziców?

    • gusia pisze:

      Małpiszonowi się odechciało przychodzenia. Zdarza się sporadycznie, jak mu się coś przyśni w nocy ale ja go nie odprowadzam do siebie tylko zostawiam wtedy u nas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>